poprzedni inne z numeru
01 2005-2006
następny
Witaj
Aktualności szkolne
Mówić z odpowiedzialnością
U Piłsudskiego przemiany
Ja Cię widzę skacz
Zawsze żyć naprawdę
Otrzęsinowe puzzle
Starszyzna ocenia
Sonda wśród uczniów
Sonda wśród nauczycieli
Przepisywane nieodrabiane
Odrabiane nieprzepisywane
Patrick Suskind - Pachnidło
Literaccy uczniowie
Razem młodzi przyjaciele
Pomniki historii 1 - Lisie Jamy
Od patrona 1
SuperSebastian vs Wielka AnarhiAAA
oryginalna wersja w pdf!
pobierz pdf (33.58Mb)
inne numery:
02 2005-2006
03 2005-2006
nr 01 2005-2006 wydarzeń
Taki kraj - dzień Solidarności

7 października 2005r. Mała sala gimnastyczna wypełniona do granic możliwości uczniami, obywatelami takiego kraju. Jakiego?


„Taki kraj” - program IIa przygotowany już wcześniej, na powiatowe obchody rocznicy Solidarności, stał się częścią Dnia Solidarności w naszej szkole (o tych uroczystościach piszemy w trajektorii wydarzeń).

Spektakl rozpoczął patetyczny film („Mury”, stocznia, Lech Wałęsa) podsumowany krótkim, dezorientującym „bez sensu”, a zakończył śpiew „ja to mam szczęście”.

Pytano o Solidarność, jej rolę, motywy działania. Dyskusja na scenie - dość prowokująca („załóżmy, że mieli ideały”), była odbiciem wielu postaw wziętych z naszego życia - osądzania innych przez pryzmat siebie samych, pewności, że jest się tym sprawiedliwym, powierzchownych ocen itd.

Poza dyskusją - trochę przerysowaną - widzieliśmy płonące domy, demonstrantów, zomowców, tych, co „śpią nadal” i spacerują ulicami i tych, którym „żarzą się posadzki”. Filmy wyświetlane podczas spektaklu pokazywały, jak złożone są reakcje ludzi. Bo mimo, że chce się, by „jeszcze [było] przepięknie” to pada pytanie: „co jeszcze, świrze ci się śniło?” A chór szkolny pytając „Za czym kolejka ta stoi?” dał nadzieję, że „kiedyś te kamienie drgną”.

I drgnęły. Dlatego „my mamy szczęście, że w tym momencie, żyć nam przyszło w kraju nad Wisłą”.

Jakże symboliczne było zainteresowanie tą uroczystością - niewymuszone, pełne skupienia. Czyżbyśmy pomyśleli, że „nasz świat zbudowany jest na fundamencie tamtych głosów” i nie wiadomo, co by było, „gdyby oni wtedy, 25 lat temu, nie krzyknęli”?

Niezapomniany spektakl - i dla odbiorców, i dla twórców.

Piotr Maczkowski IIa
[cytaty pochodzą ze spektaklu]

Pomysł zaprezentowania treści spektaklu w postaci rozmowy, a właściwie dyskusji wydaje mi się dość ciekawy. Podobało mi się podkreślenie codzienności sytuacji przez pozostanie aktorów w codziennych strojach, rozrzucenie gazet na scenie. Silnie oddziałującym środkiem była wypowiedź powtarzająca się na końcu większości ze scen – krótkie stwierdzenie, można powiedzieć, że wręcz niedopowiedzenie, którym aktorka podważała, burzyła albo przedstawiała inny punkt widzenia w stosunku do tego, co zostało powiedziane wcześniej. Przerywnikami dialogów były wystąpienia chóru szkolnego, solistów, fragmenty filmów dokumentalnych – te były interesujące i bardzo dobrze zmontowane. Najlepszym komentarzem do moich przeżyć podczas spektaklu może być fakt, że przez chwilę zapragnąłem porzucić swój matematyczny racjonalizm, swoje wyliczone życie, cały swój „dedalizm” i stać się „Ikarem”, idealistą, buntownikiem walczącym o wolność...

Maciej Różański Ie

Taki kraj
przygotowali uczniowie IIa
Julia Kałczyńska
Marta Kowalczyk
Małgorzata Piętowska
Paula Wieczorek
Piotr Maczkowski
Klaudia Babiej
Ryszard Kołowiecki
Sebastian Siembora

filmy zrealizował
Piotr Maczkowski

z chórem śpiewali soliści
Nina Wachnicka (IIIb gim.)
Paula Wieczorek (IIa)
Kamil Domański (IIIh)
Piotr Maczkowski (IIa)

obsługą techniczną zajął się
Grzegorz Sitek (IIf)

całość koordynowali
pani Agnieszka Maczkowska
pan Radosława Mitura

docenić ich walkę

Spektakl „Taki kraj” z pewnością na długo zostanie w mojej pamięci. Głównym przesłaniem według mnie było uświadomienie ludziom (przede wszystkim młodym), jak wiele zawdzięczamy działaniom Solidarności. Młodzieży, która osobiście nie brała udziału w przekształceniach lat ’80 czasem trudno zrozumieć to, co się wtedy stało.

W spektaklu mogliśmy wysłuchać pouczającej dyskusji grupy młodych ludzi. Jej uczestnicy także próbowali zrozumieć, na czym polegał ów społeczny solidaryzm. Czy ci ludzie faktycznie walczyli o wyższe ideały, czy jedynie o zaspokojenie swoich materialnych potrzeb? Na pytanie: „co zawdzięczamy Solidarności?” jedna z uczestniczek odpowiedziała zaledwie dwoma, ale jakże dobitnymi słowami: „może wolność?”. Wolność, którą mamy tak krótko, a już zapominamy, kto ją dla nas wywalczył.

Przedstawienie przypomniało nam ludzi, którzy zmienili bieg historii, wywalczyli dla nas wolność i demokrację.

Spektakl zainteresował mnie od samego początku. Już patrząc na dekoracje czułam, że nie będzie to nudna szkolna akademia.

Zaczęło się od historycznego wprowadzenia w tamte czasy. Z zainteresowaniem słuchałam przypomnienia wydarzeń Sierpnia ’80. Dowiadywałam się, jak wyglądała wtedy Polska. Stopniowo cofałam się w czasie.

Dyskusja młodych ludzi na scenie skłoniła mnie do weryfikacji poglądów na temat Solidarności. W pełni doceniłam to, co wywalczyli dla Polski i Polaków. Pomogły mi w tym słowa wypowiedziane przez jednego z uczestników rozmowy: „Pomyślcie, co by było, gdyby oni wtedy, 25 lat temu, nie krzyknęli. Być może do tej pory trwałaby cisza. A w tej ciszy my.”

Zapamiętam tę dyskusję (słowa: „może wolność?” wyjątkowo zapadły mi w pamięć). Zapamiętam też bardzo udane połączenie elementów różnych sztuk – słowa, muzyki i obrazu. Po spektaklu, z wypowiedzi pana dyrektora Jerzego Duchny i pana Wojciecha Urbańskiego dowiedziałam się, że na terenie Garwolina również działała Solidarność, że tu też ludzie odważyli się przeciwstawić władzy. Z ust dyrektora Duchny poznaliśmy historię pamiątkowego kamienia, przed którym co roku składamy kwiaty z okazji Święta Niepodległości i Józefinek.

Paulina Makos IIIb

Nastrój skupienia skłaniał do refleksji. Duże wrażenie robiło połączenie muzyki, tekstów i obrazu. Świetnie wykorzystane zostały talenty naszych koleżanek i kolegów mówiących i śpiewających – także w szkolnym chórze.

Zdziwiła mnie cisza, jaka panowała na sali podczas przedstawienia, ponieważ na różnych tego typu spektaklach zwykle panuje hałas i zamęt. Jednak tym razem wszyscy uważnie słuchali w ciszy i skupieniu.

Katarzyna Zowczak Ie

Ciekawe połączenie historii i współczesności; krótkie filmy ilustrujące wydarzenia Sierpnia ’80 i towarzysząca im świetnie dobrana muzyka - muszę przyznać, że dawno żaden spektakl nie wzbudził we mnie takiego zainteresowania.

Zapamiętam też krótki wykład i wystawę (na drzwiach sal lekcyjnych), w logiczny sposób ukazujące często nieznaną mi historię „Solidarności”.

Wojciech Stoń Ie

Wolność – kilka razy powtarzała jedna z bohaterek. I dopiero za ostatnim razem zrozumiałam: Solidarność wywalczyła dla mnie wolność. Dopiero teraz ją doceniłam. I jeszcze...

Po wysłuchaniu wzruszających piosenek pięknie zaśpiewanych przez chór szkolny wyobraziłam sobie siebie w podobnych czasach. Nasunęło mi się pytanie – czy poradziłabym sobie?

Aleksandra Głaszczka IIc

Program mógł zainteresować młodych ludzi działalnością Solidarności sprzed 25 lat w taki sposób, by starali się dociekać, o jakie wartości walczono. Współcześni młodzi nie do końca potrafią zrozumieć tamte czasy, a spektakl pokazał, że trzeba o tym rozmawiać i dzięki temu wiedzieć więcej. Nie należy atakować i krytykować Solidarności, dopóki nie poznamy historii, ideałów, zamiarów i dążeń ówczesnych. Dyskutujący na scenie młodzi ludzie zadawali sobie pytania. A słuchający sami próbowali na nie odpowiadać.

Zastosowano bardzo ciekawe pomysły; widać było duży wkład pracy twórców - dzięki temu spektakl odniósł niewątpliwy sukces.

Małgorzata Duchna IIIb

Dopóki nie zobaczyłam spektaklu wystawionego przez moich rówieśników, myślałam, że sprawa Solidarności mnie nie dotyczy i tak naprawdę nigdy się tym tematem nie próbowałam zainteresować.

A teraz... patrząc na młodych ludzi tak bardzo emocjonalnie zaangażowanych w to przedstawienie, uświadomiłam sobie, że dzięki tej właśnie Solidarności, o której rozmawiali, mogę żyć w takiej Polsce, jaką dziś oglądam.

Alicja Stefaniak IIc
solidarność i życzliwość wszędzie


Spektakl „Taki kraj” ukazywał wartość ,,Solidarności” z lat '80 i tej codziennej, międzyludzkiej. Związkowi zawdzięczamy dziś bardzo wiele, ale zbyt często zapominamy o współpracy, życzliwości, wzajemnej pomocy. Powtarzanie banalnych komplementów pod adresem związkowców nie ma sensu w sytuacji, kiedy człowiek nie potrafi spojrzeć na drugiego z uśmiechem, nie traktując go jak wroga czy rywala. Kiedy brak solidarności odczuwamy boleśnie na każdym kroku.

Oszczędne użycie słów, przemyślane dialogi, ciekawe filmy, piękna muzyka – to wszystko czyniło spektakl wyrazistym i atrakcyjnym.

Kiedy występował chór, czuło się wzruszenie (bo śpiewali naprawdę wspaniale). Bardzo poruszające były też piosenki solistów (Paula, Piotr, Kamil, Nina). W pewnych momentach miałam wrażenie, że mam zbyt mało par oczu, bo chciałam jednocześnie patrzeć na film, na aktorów i na chór. Wyświetlane sceny komponowały się bowiem bardzo dobrze ze słowami piosenek i zachowaniem postaci.

Kiedy spektakl dobiegał końca i myślałam, że całe wzruszenie mam już za sobą, na ekranie ukazał się Jan Paweł II, wypowiadający znane słowa: ,,Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. Poprzez ten ważny, symboliczny apel do Polaków, spektakl ukazał się jakby na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, jako pokazanie historii (,,Solidarność” opierała się na nauce Papieża), po drugie - wezwanie do walki o solidarność dziś (niejako testament Jana Pawła II).

Muszę walczyć o dobro, życzliwość i solidarność dziś i to wszędzie, gdzie się znajdę. Muszę zacząć od siebie – myślę, że wiele może zwykły uśmiech, uprzejmość, pozytywne nastawienie do otoczenia. Nic nie przychodzi „za darmo”. Trzeba umieć docenić wysiłek i poświęcenie tych, co wywalczyli nam wolne, godne życie.

Aneta Liszewska IIa



komentarze || dodaj komentarz
do góry rimk '07