poprzedni inne z numeru
02 2005-2006
następny
Witaj
Aktualności szkolne
Historyczne pytania o człowieka - rozmowa z Emilem Wiśniewskim
Trudne chwile z nadzieją
Tam czyli gdzie czyli imię szkoły
Azyl w szkole czyli mój kawałek podłogi
Słów tysiące miliony
Instrukcja obsługi instynktu samozachowawczego
Gramy dzień dłużej z WOŚP
Przegrajmy w ten jeden dzień z WOŚP
Sonda wśród uczniów
Sonda wśród nauczycieli
Powraca niespodziewanie
Wzruszacz for men
Zasłuchane
SDM do tego co lepsze
Od patrona 2
Od patrona 3
Pomniki historii 2 - Powstanie Styczniowe
Nie śpij. Wróg czuwa!
oryginalna wersja w pdf!
pobierz pdf (33.58Mb)
inne numery:
01 2005-2006
03 2005-2006
nr 02 2005-2006 z kolcem
Traje... traje... co?
   a w mojej szkole...   

...nawet gazetę się wydaje. Tylko nazwa trochę dziwna. Nietypowa. Co właściwie oznacza? Czy ma jakiś sens czy może wymyślono ją tylko dla podniesienia liczby mądrych słów na cm3 pisma?

Trajektoria kojarzy się przede wszystkim z ruchem. Być może jest to podkreślenie działania, czynu, pracy, którą trzeba włożyć, aby gazeta powstała. Można również uznać, że przymioty pochodne od ww. słów - pracowitość, aktywność, dynamiczność - powinny cechować każdego czytelnika (bez względu na pozycję w szkole).

Można nazwę odbierać też inaczej. Jako wartość (w sensie fizycznym), która jest tylko przybliżeniem, która nigdy nie jest idealna. Taki samokrytycyzm, może nawet trochę ślepy, bo bez zaglądania do środka wiemy, że coś, co tam jest, nie jest w rzeczywistości czymś, co chcielibyśmy zobaczyć (zakładając, że wszyscy jesteśmy perfekcjonistami, w co, w swej naiwności, wierzę). Choć, na pewno, nazwę można powiązać z chęcią samodoskonalenia się, poprawiania błędów - uwypuklanie, uwidacznianie niedoskonałości już w nazwie jest rodzajem autokatalizatora, "pobudzacza" dla samych twórców, aby pismo poprawiać, niwelować wszelkie niedociągnięcia. Tytuł można też uznać jako aluzję do czytelnika, np. "Miło nam, że jesteś z nami, mimo, że nasza gazeta nie jest doskonała.".


Z drugiej strony, widać stronniczość moich sądów - jeżeli napisałbym kilka zdań wcześniej zamiast słowa "tylko" wyraz "aż" (przemilczmy gramatykę), wyszłoby na to, że uznajemy się za "aż" prawie idealnych. Ale zrobiłem to celowo i zupełnie świadomie, by omamić umysły czytelników, co niejako poprze teorię przedstawianą poniżej.

Zastanówmy się teraz - ruch byłby pojęciem samym w sobie? Nie. Potrzebuje jeszcze czegoś - obiektu, ciała, które owy ruch by wykonywało, warunkowałoby samo istnienie ruchu. Jeśli spojrzymy w ten sposób, to możemy sobie uświadomić, że trajektoria nie odnosi się wyłącznie do ruchu, ale również do samego ciała.

Co więcej, trajektoria jakby determinuje ruch, działanie ciała, uzależnia od siebie, ubezwłasnowolnia jego zachowanie (nie stwierdzamy tego w sensie fizycznym, bo byłaby to kompletna bzdura - trajektoria nie jest siłą).

Czyżby autorami rządziła więc chęć zapanowania nad poczynaniami czytelników? Czy zespół trajektorii postawił sobie za cel bycie silnie opiniotwórczym przedsięwzięciem w naszej szkole? A może po prostu zostaliśmy przekupieni przez Grupę Trzymającą Władzę, która próbuje zawładnąć Waszymi umysłami?

Istnieje również inna wersja. Wersja oficjalna. Zaprezentowaną ją Wam w poprzednim numerze. Jest to najbardziej przewrotna i próbująca zamydlać oczy interpretacja. Tor lotu szkoły...różne punkty widzenia... Kto właściwie widział kiedykolwiek lot szkoły (a tym bardziej jego tor)? I czy w szkole może istnieć wiele właściwych punktów widzenia? Toż to zwykła manipulacja czytelnikiem. Ale ja otwieram Wam oczy ;)

Na koniec zostawiłem najbardziej oczywistą

i jedyną słuszną symbolikę tytułu naszej gazety. Nadmienię tylko, że podane powyżej interpretacje są przykładami błędnego interpretowania tytułów. Te dziwaczne teorie, wyssane z palca hipotezy można porównać do takich absurdalnych wniosków, jak ten, że 2+2=4 (to dla matematyków) albo inne - że Słowacki wielkim poetą był (to dla humanistów).

Szaleństwo.

Autorzy po prostu chcieli delikatnie napomknąć, abyśmy pouczyli się trochę więcej o teorii równań różniczkowych.

Wtedy nie mielibyśmy kłopotu z interpretacją.

Bo czasu na to by nie było.


komentarze || dodaj komentarz
do góry rimk '07