poprzedni inne z numeru
02 2005-2006
następny
Witaj
Aktualności szkolne
Historyczne pytania o człowieka - rozmowa z Emilem Wiśniewskim
Trudne chwile z nadzieją
Tam czyli gdzie czyli imię szkoły
Azyl w szkole czyli mój kawałek podłogi
Słów tysiące miliony
Instrukcja obsługi instynktu samozachowawczego
Gramy dzień dłużej z WOŚP
Przegrajmy w ten jeden dzień z WOŚP
Sonda wśród uczniów
Sonda wśród nauczycieli
Powraca niespodziewanie
Wzruszacz for men
Traje... traje... co?
SDM do tego co lepsze
Od patrona 2
Od patrona 3
Pomniki historii 2 - Powstanie Styczniowe
Nie śpij. Wróg czuwa!
oryginalna wersja w pdf!
pobierz pdf (33.58Mb)
inne numery:
01 2005-2006
03 2005-2006
nr 02 2005-2006 humoru
Zasłuchane

Zazwyczaj z końca klasy wygląda to tak: nienaruszalnie pusta przestrzeń ciągnąca się w stronę tablicy, bo wszystkie głowy niziutko opuszczone śledzą drobny maczek pojawiający się w zdumiewającym tempie na kartkach. Pod tablicą wybraniec próbuje zmierzyć się z problemem nie do rozwikłania przeznaczonym w świadomości społeczeństwa zajmującego ławki dla istot tylko i wyłącznie paranormalnych. Cisza, spokój, skupienie (o ile można skupiać się na czymś, co jest mniej zrozumiałe od najbardziej skomplikowanych hieroglifów), koncentracja, równowaga... Nagle: poza zwykłym dźwiękiem ciężko wydychanego powietrza i cichym pojękiwaniem wybrańca, do którego brać uczniowska zdążyła się już przyzwyczaić, po przestrzeni rozlega się coś na kształt: "Tomek, usiądź godnie!" lub "Każdy by tego nikt nie zauważył".

Rewolucja gotowa.

Nienaruszalnie pusta przestrzeń zostaje wypełniona, niziutko opuszczone głowy wznoszą się ku górze, przez co pojawiający się w zdumiewającym tempie maczek przestaje się pojawiać, wybraniec przybierając postać wybitnie czarnego charakteru czmycha spod tablicy w nadziei uszczęśliwienia możliwością dokończenia jego wysiłków bliźniego z ławki, który to pozostaje następny w kolejce do odpytywania. A odpytywanie zazwyczaj kończy się dialogiem między wszystkowiedzącym a nieparanormalnym: "Jedynka czy sto razy?" "Sto razy...". Powrotowi do zwyczajnego widoku z końca klasy towarzyszy uśmiech.

Ech, gdyby nie powiedzonka naszych profesorów...

pam




komentarze || dodaj komentarz
do góry rimk '07